www.wiesz-fun.tuxpxxa.tk Home

Rynek czeka na prognozy KE

Zdaniem analityków kurs złotego będzie się w czwartek poruszał w okolicach 4,0 za euro, a kluczowe dla notowań będą informacje z rynku kapitałowego oraz publikacje danych makroekonomicznych ze strefy euro i USA. Aktywność na rynku krajowych papierów dłużnych pozostaje ograniczona. Na ewentualne zmiany rentowności mogą mieć wpływ notowania złotego.

Euro znów w okolicach minimów

Strajki w Grecji najwidoczniej wpływają na wyobraźnię inwestorów. Ale to tylko niewielka część prawdy. Prawdziwym powodem wieczornych spadków wspólnej waluty, były ostrzeżenia agencji S&P, która nie wykluczyła dalszej obniżki ratingu w perspektywie miesiąca. To przede wszystkim sygnał, iż spada zaufanie do tego, iż Grekom rzeczywiście może się udać.

Presja spadkowa w notowaniach EUR/USD

Notowania złotego wciąż pozostają pod silnym wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach. Wczoraj kiedy amerykańskie parkiety zwyżkowały, kurs EUR/PLN spadł do poziomu 3,9700, natomiast dzisiaj wobec spadku cen akcji w Azji, odnotował on zwyżkę ponownie w okolice 4,0000. Z tego względu zniżka indeksów giełd europejskich na początku dzisiejszej sesji na Starym Kontynencie nie jest z pewnością dobrą informacją dla polskiej waluty. Do końca bieżącego tygodnia nie poznamy już żadnych istotnych danych z Polski, dlatego złoty powinien w dalszym ciągu pozostawać pod silnym wpływem sytuacji panującej na rynkach zagranicznych.

Prognozy KE bez wpływu na złotego

Opublikowana w południe przez Komisję Europejską korekta prognoz dynamiki polskiego PKB na rok 2010 z 1,8 proc. do 2,6 proc. pozostała bez istotnego wpływu na notowania złotego. Nastroje na rynku walutowym, podobnie jak to miało miejsce w ostatnich dniach, kształtowane są przez nastroje na rynkach globalnych.

Mieszane dane z USA

Stosunkowo mało danych makroekonomicznych napłynęło dzisiaj na rynek. Najistotniejsze były dwie wiadomości ze Stanów Zjednoczonych, z których jedna okazała się lepsza, a druga gorsza od oczekiwań.

Giełdy mocniej w dół, ale waluty względnie stabilne

Nieoczekiwany wzrost cotygodniowego bezrobocia w USA do 496 tys. wniosków wobec oczekiwanego spadku do 455 tys., stał się akceleratorem do silnych spadków na giełdach, zwłaszcza na warszawskim parkiecie.

Sytuacja się wyjaśniła. Niestety

Kolejne złe dane makro z USA i zapowiedź obniżenia ratingu Grecji (co odcięłoby możliwość refinansowania greckich obligacji w ECB) przeważyły szalę na rynkach akcji.

Nie najlepsze nastroje na rynku

Przez większą część dzisiejszej sesji kurs eurodolara poruszał się w wąskim przedziale wahań 1,3440 - 1,3520. Po dzisiejszej porannej zniżce notowań tej pary walutowej dalsza jej deprecjacja została zahamowana przez wsparcie wyznaczone przez dołek z zeszłego tygodnia.

Złe nastroje mogą osłabić złotego do 4,10/EUR

Zdaniem ekonomistów, słabnący sentyment rynkowy może sprawić, że w przyszłym tygodniu złoty będzie dalej tracił i rynek będzie wyceniał PLN w okolicach 4,10 za euro. Dzięki zainteresowaniu inwestorów polskim rynkiem FI, w przyszłym tygodniu możliwe są dalsze wzrosty cen krajowych papierów dłużnych.

Dane z USA i Grecja przeceniły złotego

Wzrost awersji do ryzyka mający swe źródła w obawach o sytuację Grecji i słabych danych makroekonomicznych stał za czwartkowym osłabieniem złotego. O godzinie 17:12 kurs USD/PLN testował poziom 2,9554 zł, a EUR/PLN 3,9953 zł. W obu przypadkach oznacza to wzrost o 1,8 gr w stosunku do wczorajszego zamknięcia.

Kiełkowanie nowego trendu na EUR/USD

Niezwykle ciekawej sesji byli świadkami inwestorzy, którzy są obecni na rynku eurodolara.

Słabość funta

Wraz z końcem tygodnia nie zmienia się atmosfera na rynku. Wciąż panują nerwowe nastroje, co widać doskonale po zmiennych wynikach poszczególnych dni handlu. W czwartek opublikowano mieszankę danych makro. Wiara w mocne ożywienie na świecie znowu uległa osłabieniu.

Nastroje ciut lepsze, ale to wciąż za mało

Odrobienie części poniesionych podczas sesji przez amerykańskie indeksy po publikacji słabych danych o cotygodniowym bezrobociu (wzrost do 496 tys.), przełożyło się na nieznaczne osłabienie dolara podczas sesji azjatyckiej (kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,46), a także niewielkie umocnienie się złotego (do 3,98 zł za euro).

Emocjonalny rynek czyli czas na odbicie EUR/USD

Wczoraj kolejny raz okazało się, że to emocje rządzą na rynkach finansowych, a nie logika. Dzięki temu pojawiła się szansa na ruch w kierunku szczytów na giełdach i surowcach oraz na silną korektę na EUR/USD.

01 2 3 4 5 6
 
www.wiesz-fun.tuxpxxa.tk